Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
" Nie mie rozumiesz ! .. Nie wiesz co czuje ! .. "
~#~
Przepraszam ze pisze 3 notki wciągu dnia .. ale musze to z siebie wyzucic ...
~#~
Krzyczał na nią . Że dlaczego chciała zabić Uchihe i czerwonowłosą . Że miała sie opanować . Że mogła sie wyżyć gdzie indziej . Że jest niebiezpieczna . Że zamknie ja gdzieś . Nie wytrzymała podniosła sie i spojżała na niego oczami bólu . Sannin uspokił sie . Ale ona nie w tym momencie wybuchła :
- Czego sie na mnie dzresz ?! Ja im tego nie zrobiłam ! to nie byłam ja coś nademna przejelo kontroke w wyniku moich emocji ! mowilo do mnie ze robi dobrze ! Ale gdy to widzialam kazal temu czemus przestac i odzyskiwalam swiadomosc ! Myslisz ze jak mnie pozwtrzymales sswoim jutsu obezwladniajacym to podzialalo ?! Nie ! Ona chciała nadal zabijac ! Ale ja ją powstrzymałam ! -wykrzyczała mu prosto w twarz
- Sakura .. spokojnie rozumiem .. ale
- Nie nie rozumiesz ! nie wiesz co ja czuje ! po tym co zorbiłam Sasuke ! Prosze cie ! zabij mnie ! - wykrzyczała to i ukryła twarz w dloniach . Mozna bylo uslyszec jak placze . Nie mogl nic innego zrobic jak ja ochrzanic za to co kazala mu zrobic :
- Nigdy nie zrobie nic swoim uczniom ! a teraz idz odpocznij .. postaramy sie poradzic cos na to jutro - wyszla z jego gabinetu " nie jest taki zly .. potrafi czlowieka podniesc na duchu " . Weszła do swojego pokoju zauwazyła siedzaca na łóżku biało oką . Jak zwykle ona spojżała na Haruno swoim ciepłym spojżeniem . Jakby nic sie nie stało . Jakby ona jej nie zrobiła krzywdy . Pobiegła do niej i wtulila sie w jej ramiona . Chciała móc sie wyzalic komus . Ona była jej tak bliska . Zastepowała jej matke . Ale nie była nia była za młoda . Ale zawsze przy niej była . Jak wierny pies . Pomagała jej . Była jak słońce które oświetla jej twaarz i zawsze dodaje otuchy . Granatowlosa podniosla jej twarz :
- Sakura .. spokojnie wszystko bedzie dobrze on napewno Ci wybaczy .. nie martw sie - powiedzial jej przyjaciolka
- Ale Hinata ... ja go .. znaczy nie ja .. to cos .. chcialo go zabic .. -wylewala lzy
- Spokojnie .. wszystko bedzie dobrze ..
- Hinata .. ciesze sie ze mi wybaczylas .. i ze jestes przy mnie ..
- Sakura ja tez sie ciesze .. teraz zostawie cie sama .. musisz odpoczac - przytulila przyjaciolke i wyszla z pokoju zostawiajac ja sama .Nie chciala bezczynie siedziec . Poszła w strone sali operacyjenej . Po cicho otworzyla drzwi . Ujzala Uchihe pod kroplowka . Widac bylo ze jego stan jest ciezki "Kabuto nie jest swietnym medic-ninja .. ale ja podobno tak " . Podeszla do ukochanego i zaczela go uleczac . Pot zaczal splywac z jej czola . Po chwili wszytko bylo juz dobrze . Usiadla na krzesle i wziela reke kruczowlosego :
- Sasuke przepraszam cie .. ale to nie bylam ja .. wiem ze nie edzie juz nigdy tak samo .. moze i lepiej jesli bedziesz z Karin ..napewno bedzie .. wiesz jak bylismy w jednej druzynie .. zawsze bylam w ciebie zapatrzona jak w obrazek .. byles moim idealem .. chcialam sie do ciebie zblizyc jak najblizej moge ... ale powoli zaczelam pojmowac ze to niemozliwe .. kiedy odeszles .. chcialam aby Naruto cie sprowadzil .. kochalam cie najmocniej jak umialam .. i nadal cie kocham - zaczela plakac . Wstała i chciała juz ruszyc w strone drzwi gdy nagle ktos zlapal ja za dlon . Odwrocila sie i zobaczyla usmiechnietego ciemno okiego ktory trzyma ja za dlon :
- Sasuke ty .. ty zyjesz - chciala go pocalowac ale potym co mu zrobila powstrzymala sie
- Sakura ..
- Sasuke .. ja przepraszam .. nie wyczekuje od ciebie wybaczenia ..
-Posłucja mnie .. co do tego z ta Karin .. powiedziala ze jesli ja potrzymam za reke to sie odemnie odczepi .. wiec tak zrobilem .. ale to widac byla nieprawda .. a co to tego .. wybaczam ci .. ja nie raz cie zranilem .. wiec nalezalo mi sie .. wiesz ze cie kocham nad zycie .. i nikogo innego nie znajde .. zadnej innej .. z ktora chcialbym zalozyc rodzine i zyc do konca .. rozumiesz ? - spytal patrzac w jej oczy w ktorych powoli nabieraly sie lzy . Zamknela je aby mogly splynac i nie wrocic. Jak ta chwila .Ktora zostanie wyrwana z jej zycie . Ale nadal strzepny niej zostana . Juz na zawsze . Ta mala malenka czasteczka bedzie jej towarzyszyc do konca zycia . Psujac caly obraz przyszlosci razem z nim :
- Nie .. nie ty nie mozesz mnie kochac ! po tym co ja ci zrobilam ! prosze zapomnij o mnie ..
- Skoncz - pow cicho
- Slucham ..
- Skoncz .. jak mam o tobie zapomnniec ? jesli zajmujeszz moje serce .. jestes najwazniejsza w moim zyciu .. bez ciebie to wszystko byloby bez sensu .. jesli znalazbym inna to musialaby przypominac ciebie .. jestes wszystkim dla mnie .. rozumiesz ?
- Sasuke .. kocham cie - nie powstrzymala sie . Przytulila go i pocalowala . Kochala go i nie chciala zapomniec .Nie chciała porzucic tej milosci . Jak porzuca sie rzecz ktora potem dla ciebie nie ma znaczenia . Zapominasz o niej i brniesz dalej . Przez zycie pełne bolu smutku i troski . Zadala sobie pytanie *czy w moim zyciu jest miejsce na radosc ?* tak . Gdy jest z nim . Jest jej podpora . Nie zapomni o niej . Bo jest jakobraz ktory powiesisz na scianie i bedziesz sie w niego wpatrywac . Jest jak jezioro kochasz przy nim siedziec i rozxmyslac . Nie zapomni nigdy . I juz nigdy nie chce go zranic .Zamknela oczy . Chciala zasnac razem z nim . Czuc go . Miec go zawsze przy sobie ..
~#~
Mysle ze jutro noci nie bedzie ;D .. wystarczy na jakis tydzien ? :D :*
sasusaku-by-amei 2/02/2008 22:32:18 [
Powrót]
Lubisz SasuSaku ? komentuj :D
No nie no opko SUER!!!!Pisz szybko nexta bo się zabije^^Ah i u mnie new nocia tak jak chciałaś cię poadamiam^^
sakura-chan 4/02/2008 19:23:16
| brak www IP: 80.54.123.161